Napisz swoją rekomendację w formie komentarza. Pamiętaj że co miesiąc nowe rekomendacje wezmą udział w losowaniu nagród. Nagrodami są kosmetyki firmy Onkomed: Ozonella oraz Ozonella-Len. Co miesiąc w wyniku losowania zostaną wybrane dwie osoby które otrzymają po jednej ozonowanej oliwce.

Ozonella jest preparatem naturalnym, którego składnikiem bazowym jest najwyższej jakości oliwa z oliwek. Podczas procesu technologicznego jest trwale nasycona ozonem.

Z charakteru wiązań ozonowych wynika 18 miesięczna trwałość preparatu. Ozonella w kontakcie z płynami ustrojowymi (pot, etc.) uwalnia aktywny ozon, którego dobroczynny wpływ jest dodatkowo wzmacniany przez powszechnie znane pielęgnujące i rewitalizujące działanie samej oliwy.

Napisz jak twoim zdaniem ozonowana oliwka Ozonella w praktyce się sprawdziła. Czy jesteś zadowolona/y z oliwki  Ozonella-Len. Czy ozonowany kosmetyk firmy Onkomed polecisz innym  do pielęgnacji skóry. Pamiętaj jednak że musisz się najpierw zarejestrować w serwisie podając swoje imię i nazwisko oraz poprawny adres mailowy na który zostanie wysłane powiadomieniu o ewentualnej nagrodzie.

Komentarze poniżej mogą zawierać tylko wasze spostrzeżenia, rekomendacje dotyczące produktów firmy Onkomed. Inne komentarze prosimy wpisywać pod wybranymi artykułami w serwisie.

Komentarze

-- komentarze

Powered by Facebook Comments

 

11 Responses to Rekomandacje Ozonella

  1. Iwona Poznanska pisze:

    No wiec tak,należę do tych szczęśliwców,którzy mieli okazje wypróbować Ozonelle :)
    Zaczęłam ją stosować tego samego dnia kiedy ja dostałam.Po zapoznaniu się z jej właściwościami ,zaczęłam od moich zniszczonych łokci. Jóź po tygodniu pokazały się pozytywne efekty.Moje starte,suche i ciemne łokcie zrobiły się delikatne i różowiutkie i takie są do dziś:)
    Kolejna sprawa,o której wspomnę to masaż,w moim przypadku erotyczny haha :) Któregoś wieczoru,a był to weekend namówiłam męża do wspólnego masażu,zaczęłam wmasowywać oliwkę delikatnymi ruchami na jego ciele,mąż się odprężył:) Potem była zmiana,to On mnie masował ale co było dalej? nie napisze,przekonajcie się sami zacznijcie stosować Ozonelle w swoim życiu ,a będzie na pewno ciekawie i estetycznie :)
    To byłam ja : maruda

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 10 Słabe 0

  2. Edyta Nabożny pisze:

    Pierwszą Ozonellę zakupiłam w aptece bo naczytałam się o niej dużo na Konkursach :) i nie żałuję tego! Używam Ozonellę pół roku (3 butelki w tym czasie opróżniłam).W lecie Ozonellą smarowałam moje plamy słoneczne na plecach.Wygładziła ładnie skórę i plamy zmniejszyły się .Moim problemem jest sucha skóra,używam Ozonelli też na suchą podrażnioną skórę.Ostatnio bardzo mi pomogła , bo z powodu mojej nieuwagi wylałam na siebie a dokładnie na nogę wrzątek:( to była masakra.Paskudny bąbel, a pora już była jesienna i odpadało chodzenie do pracy w spodenkach.Bałam się ile to będzie się goić .Ale szybko wyciagnęłam z lodówki Ozonellę i nasmarowałam ranę .Każdego dnia powtarzałam tą czynność wielokrotnie. W domu chodziłam w spodenkach.Rana najpierw była mokra a potem zaczął się robić strupek,który ściągał mi ranę tak bardzo , że chyba gdyby nie Ozonella,która go nawilżała- wciąz robiłabym jedno-zdrapywała strupek do krwi.Rana zagoiła mi się bardzo szybko.Jak jednego dnia zapomniałam jej nasmarować pół nogi miałam spuchnięte i zaczerwienione.Tak jakbym wokół rany miała pełno ran od ugryzień komara.Noga była gorejąca.Wyglądało to okropnie.Jak tylko wróciłam do domu szybko nasmarowałam wszystko Ozonella,opuchlizna zaczęła znikać i czerwone gorejące brzegi rany przestały piec.To była natychmiastowa ulga:)) Polecam każdemu!

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 8 Słabe 0

  3. Dorota Owczarek pisze:

    Ja na razie tylko czytalam o Ozonelli ale przy moich kłopotach ze skórą koniecznie muszę ją nabyć….a może dostane pod choinkę???

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 1 Słabe 0

  4. Irena Szkaradek pisze:

    Od pierwszego momentu gdy otrzymałam Ozonellę Len, wiedziałam jakie będzie jej główne przeznaczenie :-)
    Otóż mój małżonek po goleniu używał tylko i wyłącznie jednego kremu typu Soft (nazwy firmy nie podam) ponieważ eksperymenty z kosmetykami po goleniu innych firm kończyły się podrażnieniami, jego twarz wyglądała koszmarnie :/ Po prostu ma skórę wrażliwą. Troszkę mi zajęło czasu przekonanie męża do zastosowania Ozonelli … no cóż przyzwyczajenie do poprzedniego kosmetyku brało jednak górę. Ale czego się nie robi dla żony :-)
    I jaki efekt ?
    Olej wchłania się w skórę szybko i bardzo dobrze tj. nie pozostawia po sobie „śladu” na twarzy.
    Skóra po goleniu jest bez podrażnień, nie jest zaczerwieniona, w ogóle wygląda zdecydowanie lepiej, jakby była lepiej odżywiona niż wcześniej po zastosowaniu kremu.
    Małżonek jest zachwycony działaniem Ozonelli Len. Nie spodziewał się tak doskonałego efektu. A twarz męża po goleniu……mmmm jest taka delikatna w dotyku jak nigdy dotąd, więc i ja czerpię z tego przyjemność ;-)

    Ja natomiast mam, właściwie powinnam napisać miałam suchą, zniszczoną skórę na dłoniach. Z pewnością to efekt negatywnego działania rożnych środków piorących, czyszczących itp. Stosowanie Ozonelli Len spowodowało, iż wyglądają teraz zdecydowanie lepiej. Skóra stała się gładsza,zdrowsza, już nie muszę „ukrywać” dłoni. A do ręcznego prania czy sprzątania zakładam rękawiczki, których wcześniej nie tolerowałam.

    Gorąco polecam Ozonellę, efekty widać już po pierwszym jej użyciu :-)

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 6 Słabe 0

  5. Elżbieta Sobejko pisze:

    Ja Ozonellę stosuję i z chęcią wam zarekomenduję. A więc Ozonellę stosuję już od jakiegoś czasu i również moja rodzina z chęcią po nią sięga. Ponad trzy lata temu miałam cesarkę i po wyjściu ze szpitala przemywałam ranę właśnie Ozonellą i rana bardzo ładnie się zagoiła, nie ma prawie śladu. Córka jak miała 2 miesiące to dostała pieluszkowe zapalenie skóry smarowałam różnym maściami, ale nic nie pomagało i jak zaczęłam smarować ją Ozonellą to ranki się zagoiły, od tej pory smarowałam ją tylko Ozonellą i już więcej nie miała nawet zaczerwienionej skóry, a więc szczerze polecam dla noworodków i po różnych operacjach na zagojenie rany. Mojemu mężowi łuszczyła się skóra po goleniu i wtedy podsunęłam mu Ozonellę,nie był przekonany co do tego że mu pomoże, ale zaczął stosować systematycznie i po jakimś czasie stwierdził, że jednak ta Ozonella mu pomaga. Ozonella jest również dobra na ukąszenia komarów i różnych muszek bo naprawdę pomaga, nie swędzi tak skóra po nasmarowaniu i nie ma czerwonych plam. Dzieci jak je tylko coś ugryzło to od razu same się smarowały, a najmłodsza córka do tej pory jak ją coś zaswędzi to bierze Ozonellę i sam się smaruje bo mówi, że jej to pomaga. A więc jak widzicie Ozonella ma różne zastosowania, ja szczerze ją polecam:)

    Well-loved. Like or Dislike: Dobre 6 Słabe 0

  6. Elżbieta Sobejko pisze:

    A ja jeszcze odkryłam jedną zaletę Ozonelli. Ostatnio miałam straszny katar i nos zaczął mi się robić czerwony jak burak, ale zaczęłam całą twarz smarować Ozonellą i nos przestał czerwienieć i bardzo ładnie się zagoił, a przy tym zrobiła się bardzo ładna skóra twarzy :) polecam :)

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 3 Słabe 0

  7. Joanna Gralik pisze:

    Moc Ozonelli nie zna granic Jest dobra na oparzenia stosuje ja gdy tego potrzebuje Ozonella Len polecam Zaś Ozonella bez lnu stosowałam u córki jej rączki nad nadgarstkami zrobiły się szorstkie i skóra się zaczęła łuszczyć Ozonella pomogła stosowałam ją tydzień i pomogło skóra wróciła do normalnego stanu zaczerwienienia znikły i się już nie łuszczy gładka jak pupcia niemowlaczka

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 2 Słabe 0

  8. Iwona Poznanska pisze:

    To co pisze Ela to prawda.Moj Adam ma wlasnie straszny katar.Do oczyszczenia uzywa nie tylko chusteczek ale i papieru toaletowego!! Nos a wlasciwie jego koncowka stala sie szorstka i czerwona.Dalam mu Ozonelle-pomaga!!! :)

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 1 Słabe 0

  9. Anna Czaja pisze:

    Ozonellę dostałam w prezencie, tzn nie ja lecz mój syn :) Pomimo iż nie ma pieluszkowego zapalenia skóry postanowiłam go smarować „na zapas”. Jakiś czas temu wybraliśmy się do wód termalnych. Syn miał skończony miesiąc i 2 tygodnie. Wiadomo woda cudowna, dla nas „starych”, ale mały pływak… różnie to bywa. Ozonella była z nami. Zapobiegawczo smarowałam maleńkie ciałko super pływaka:) efekt – skóra jak u niemowlęcia ;) Niestety córkom wyszły wypryski na skórze ( stare kobiety to już są 14 i 15 lat). Bunt powstał w domu, że do szkoły NIE PÓJDĄ I KONIEC! No ale z Matką Polką się nie dyskutuje :) kazałam smarować paszcze i plecy i wszystko inne co się dało , ja również smarowałam , bo mnie też obsypało i wiecie co?! TYDZIEŃ i zniknęło! Córki używają wciąż Ozonelli na paszcze już, jako ” eliksir na piękną skórę „. Acha chciałam również dodać, iż jest to idealny środek do zmiękczenia zgrubiałej, szorstkiej skóry. Chociaż jak posmarowałam na obszczypane dłonie, najpierw myślałam, że zwariuję, bo zaczęło szczypać, ale pomogło:) Kupiłam już mega opakowanie w aptece, aż się zdziwiła pani magister. Powiedziałam jej w skrócie ” z czym to się je” i stwierdziła że też wypróbuje, wypróbowała również moja siostra -tzn jest w trakcie próby, bo kupiła tydzień temu no i moja sąsiadka, która też właśnie niedawno urodziła maleństwo:) Więc chyba zostanę przedstawicielem handlowym na mój region ;) ) Polecam w 100 % ja i przede wszystkim poleca AGENT T. i jego siostry ;)

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 2 Słabe 0

  10. Krystyna Ciepła pisze:

    :)

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz