„Zapusty” karnawał to miano okresu zimowych zwyczajów, które kojarzą się głównie z zabawami, balami, czasem przyjemności. A był to przede wszystkim czas swatania, jedna z okazji do poznawania się młodzieży, przyglądania się pannom, krytykowania kawalerów, zastanawiania, która partia okaże się możliwa, która zaś najkorzystniejsza.

Ostatnie dni karnawału to inaczej mówiąc – ostatki przed Wielkim Postem.

Maska konkursowego :)

Pokazują one, jak silna w naszym kraju jest chrześcijańska tradycja, od stuleci podporządkowująca obyczaje i zachowania kalendarzowi kościelnych świąt. Ostatki to, zgodnie z tradycją, ostatni dzień przed Wielkanocą, kiedy jeszcze wolno urządzać huczne bale i zabawy. We wtorek, 21 lutego kończymy okres karnawału i rozpoczynamy Wielki Post – jest to czas wyciszenia i duchowego przygotowania do ukrzyżowania i zmartwychwstania Chrystusa, a więc w religii katolickiej na ten czas jest koniec z tańcami i zabawami, koniec z objadaniem się tłustościami i słodkościami.

SYMBOLEM POSTU JEST ŚLEDŹ, tradycyjnie polska, prosta, postna potrawa, dostępna dla każdego przez stulecia prosto z beczki w żydowskiej wiejskiej karczmie i miejskiej gospodzie. Dzisiaj także trudno śledzia nazwać luksusem, jest dostępny zarówno w sklepach jak i w przepisach domowych i występuje w wielu postaciach.
W ostatnie dni zapustne, zwane diabelskimi lub ostatkami, zabawom i jedzeniu nie było umiaru. Raczono się tłustymi słodkościami – racuchami, blinami i pampuchami oraz ciastem nadziewanym słoniną i smażonym na smalcu. Stąd pochodzi tradycja „tłustego czwartku”, który rozpoczynał „tłusty tydzień”, kończący karnawał. Dziś z bogactwa dawnych obyczajów pozostał tylko „tłusty czwartek„, w którym królują na naszych stołach pączki i faworki, czyli chrust.

Historia pączka sięga czasów rzymskich. Ostatnie dni karnawału w

Maska konkursowego z Meksyku

starożytnym Rzymie były czasem zabawy, obfitego jedzenia i picia. Wszyscy z lubością spożywali wówczas tłuste potrawy, w szczególności pączki. W Polsce zwyczaj smażenia tego specjału pojawił się w XIX wieku. Dzisiaj najwięcej pączków zjada się na koniec karnawału. Mówi się, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, nie będzie się mu wiodło przez cały rok. No, cóż… w porzekadłach jest czasem coś prawdy …

Podczas ostatnich trzech dni zapustów, zarówno kobiety, jak i mężczyźni przebierali się w stroje różnych postaci, zwierząt lub maszkar, a napotkanym osobom wręczali zielone bukiety z gałązek drzew leśnych.

We wtorek zapustny, dzień przed Popielcem, młodzież z całej wsi zbierała się w gospodzie, by wesoło zakończyć mięsopust. W litewskiej tradycji ludowej w trakcie zabawy przybywały dwie postacie: Konopiasty i Słoninowy. Symbolizowały okres postu i czas jedzenia mięsa. Dwaj przeciwnicy staczali ze sobą walkę, którą z założenia wygrywał Konopiasty, a to oznaczało zakaz spożywania posiłków mięsnych. Punktualnie o północy rozsypywano po podłodze popiół – i tak rozpoczyna się Wielki Post.

MIĘSOPUST – trzy ostatnie dni karnawału. Następny dzień, to już ŚRODA POPIELCOWA oznaczająca oczekiwanie na WIELKANOC .

Szczyt zabawy przypadał w ostatki, inaczej nazywane zapustami lub kusymi dniami.
Pod koniec zabawy stawiano tak zwany podkurek, to jest posiłek składającą się z jaj, mleka i śledzi, który miał symbolizować przejście od mięsopustnych do postnych potraw.
Najważniejszym z tych dni jest bez wątpienia wtorek, znany w Polsce jako śledzik, ostatki czy kusaki. W Wielkopolsce i na Kujawach dzień ten nazywamy podkoziołkiem.

PODKOZIOŁEK

Jest to ostatni dzień przed Świętami Wielkanocnymi, w którym można się suto i tłusto najeść.
Następnego dnia zaczyna się post.
Symbolem takiego obżarstwa w Wielkopolsce był i jest pieczony na rożnie kozioł lub baran. Kiedyś w tym dniu stawiano na stole wyrzeźbioną z brukwi lub drewna głowę kozła. Wokół tańczono, pito i oczywiście – objadano się. Dlatego właśnie ta tradycja nazywana jest podkoziołkiem . Dziś już trochę ta tradycja zanikła. Spotkać się można z tymi obrzędami na wsiach wielkopolskich.

I TU CIEKAWOSTKA : wyrzeźbiona figurka stanowiła symbol rozrodczości i pokazywała cechy męskie .

Zabawa polegała, zatem na prześmiewaniu się z przedstawicieli stanu wolnego. Przypinano im do stroju coś świńskiego, robiono przetargi na pannę, wystawiano je na giełdę. Wszyscy się pewnie świetnie bawili, za wyjątkiem tych nieszczęśników.

Przed chatami panien niemających swoich chłopaków zatrzymywali się kawalerowie obwożący po wsi koziołka, tj. kukłę z koźlimi rogami, przymocowaną do koła (Czarnków) lub przystrojone drzewko na wózku (okolice Radomska) i wyciągali panny z domów na tańce.
Jak wyglądały kiedyś zapusty na przykład na Kaszubach ?

Zapusty a także inne zwyczaje Kaszubów mają swoje źródło w dawnej przeszłości i tworzącej ich kulturę. Zapusty, to czas zabaw i tańców. W tym czasie często spożywa się też duże ilości alkoholu. Panny wystrojone w piękne suknie brały udział w balach, by znaleźć mężów. Okres ten kończy się w ostatki. Dawniej w zapusty jedzono dużo tłustych dań, bardzo popularne były placki ziemniaczane. Jedzono wiele, jakby chciano zaspokoić głód przed zbliżającym się postem. Ludzie bardzo biedni starali się w tym dniu zjeść choć trochę mięsa wierząc w to, że kto w zapusty nie je mięsa, tego komary przez lato zjedzą. W tym czasie smażono też pączki, faworki i bliny. Taniec, zabawa, śpiewy, to nieodzowne elementy zapustne widoczne w każdym zakątku Kaszubów. Kaszubskie zwyczaje zapustne są bardzo wesołe i swawolne. Do dzisiaj zachował się tu zwyczaj chodzenia w zapusty przebierańców. Spotkać można wśród nich postacie z kolędowania, niedźwiedzia, konia, bociana, cygana, czy żandarma. Bawią się zarówno starzy jak i młodzi. Ludzie bawią się szalenie, ale wraz z wybiciem północy kończy się zabawa i rozpoczyna się czas Wielkiego Postu. Zgodnie ze zwyczajem, we wtorek zapustny piecze się wyjątkowe ciasto, tzw. „popielnik”. Ciasto to piecze się z reszty ciasta po pùrclach zôpùstnëch. Na Kaszubach bardzo przestrzega się dni postnych, dlatego też we wtorek zapustny dokładnie myje się wszystkie patelnie i garnki w których było przygotowywane na zapusty mięso. Dawniej na czas postu patelnie wieszano na płocie lub na kominie. Głównym pożywieniem Kaszubów w czasie postu były krëpe, bùlwe i slëdze. Śledzie były stosunkowo tanie, więc gospodarze mogli sobie pozwolić na zakup całej beczki śledzi, które spożywano w czasie postu. Zapusty, to czas w którym na Kaszubach odwiedzało się dalekich krewnych. Rodziny zbierały się i w kilka sań wyruszano na wspólne odwiedziny bliskich. Kaszubskie zwyczaje karnawałowe są bardzo urozmaicone; wiele z nich przetrwało do dziś.
Najsłynniejszy europejski karnawał – Karnawał w Wenecji rozpoczyna się pod Arsenale w niedzielę przed Tłustym Czwartkiem i stamtąd tłum przebierańców wyrusza pod Bazylikę św. Marka. Na czele pochodu idą Doża i Biskup Wenecji. Oficjalne otwarcie odbywa się pod dzwonnicą Campanile. Punktem kulminacyjnym karnawału jest bal na Placu św. Marka, kiedy to odbywa się parada osób ubranych w tradycyjne stroje z XVII i XVIII wieku. Oczywiście z maską w roli głównej!
Z karnawałem w Wenecji wiąże się także tzw. Lot Anioła, który ma kilkusetletnią tradycję i nawiązuje do popisów dawnych weneckich akrobatów, którzy zjeżdżając z dzwonnicy dawali dowód swej odwagi. Co roku w podobny sposób zjeżdżają na inauguracji karnawału w Wenecji znani mieszkańcy Wenecji.
Natomiast poza Europa – najsłynniejszym karnawałem jest Karnawał w Rio de Janeiro , który rozpoczyna się w piątek przed środą popielcową. Znakiem rozpoznawczym jest tutaj samba.

Ilona Sobik

Komentarze

-- komentarze

Powered by Facebook Comments

One Response to Karnawał

  1. Elżbieta Sobejko pisze:

    jak szaleć, to szaleć :)

    Lubię -- Nie lubię: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz